sobota, 21 czerwca 2014

Rozdział 18




To jest żart proszę! Powiedzcie że to żart. Mama? Nie było nic gorszego?
Nie za bardzo wiedząc co robić pobiegłam do pokoju Harrego.Zamknęłam drzwi i weszłam do garderoby. Znalazłam jakieś granatowe dresy i czarną koszulkę z napisem The Rolling Stones. Szybko się w to ubrałam, po chwili usłyszałam dźwięk zamykanych drzwi.
-Rose?-zapytał Harry szukając mnie, po chwili otworzył drzwi do garderoby
-Nie musisz się chować jak kochanka-powiedział i wybuchł śmiechem
-Hahaha takie zabawne-wywróciłam oczami-Nie chciałam się ukrywać, chciałam się ubrać.
-Dobra, dobra nie tłumacz się-powiedział-Choć przedstawię cię, i tak nie uda ci się wyjść niepostrzerzenie.
-Ta i co powiesz?-zapytałam-Mamo to jest znajoma z pracy której tak naprawdę nienawidzę, no i ona została prawie zgwałcona, ale ją uratowałem i przywiozłem tutaj.
-Nie nienawidzę cię, ale jeśli ty dalej..-przerwał sobie-Oj dobra jak chcesz to sobie tu siedź-jego humor od razu się zmienił
-Harry-powiedziałam kiedy miał już wychodzić-Przepraszam. Po prostu....
Nie dał mi powiedzieć bo wpił się w moje usta. Cała drgnęłam. Nie dał mi się długo nacieszyć swoimi  utami bo po chwil przerwał.
-Choć jakoś cię przedstawię cię mamie-powiedział i zapał mnie za rękę. Jego ręka była taka miękka.
Złapał mnie stres. Co jak co miał mnie przedstawić ze swoją mamą. I co z tego nie myśl o tym. Co niby masz poznać swoją teściową czy co idiotko?
-Mamo to jest moja koleżanka z pracy-przedstawił mnie mamie-Jej no,no w jej bloku yyy... pękły rury no i nie ma wody i tak i dziś skończą jej to naprawiać tak?
 Przytaknęłam.Rury! Rury? Rury. Rury serio Harry.Nie no cudownie to wymyśliłeś gratulacje geniuszu! Taa daj coś mu wymyślić.
-Miło mi cię poznać Rozalio-powiedziała-Jestem Anne 
-Bardzo miło mi panią poznać-powiedziałam-Będę się już zbierać
-Nie, nie-powiedziała-Ja tylko przyjechałam zobaczyć jak Harry sobie radzi. A tak to przyjechałam do Ricka. Ty też mógłbyś czasem odwiedzić ojca w firmie. Przecież jesteś w tym samym mieście co on
-Mamo nie zaczynaj!-powiedział ostro Harry-Powiedziałem ci że nie chcę mieć z nim do czynienia.
-To twój ojciec-powiedziała spokojnie Anne
-Nie obchodzi mnie to! On jest moim ojcem tylko na papierze-powiedział
-Harry!Przestań się zachowywać jak dziecko. Masz 24 lata. A od 7 lat nie porozmawiałeś normalnie z ojcem. Myślisz że jest mu z tym dobrze że jego własny syn nie chce go znać?-zapytała
-Możesz o tym nie gadać przy Rozalii?-zapytał zdenerwowany
-Nie, niech się dziewczyna dowie jakim jesteś idiotą że nie potrafisz pogadać z ojcem. On się zmienił!-powiedziała
-To może ja..
-Nie-powiedzieli równocześnie nie dając mi dokończyć
 -Harry-westchnęłam zdenerwowana -Moi rodzice od 24 lat mają mnie daleko gdzieś. Nawet nie wiem gdzie teraz są. Wychowali mnie dziadkowie.Ich nawet nie obchodzi czy żyję! Ostatni raz widziałam ich na mojej osiemnastce. A wiesz czemu? Bo musieli tu coś załatwić. Nawet nie wiedzą kiedy mam urodziny! Dobrze wiesz że ludzie popełniają błędy
-Błędy? błędy? Rozalia on okradał niewinnych ludzi, on okłamywał niewinnych ludzi-powiedział
-Harry on się zmienił-powiedziała jego mama ze łzami w oczach
-Sam dobrze wiesz że ludzie popełniają błędy. Ale potrafią się zmienić-powiedziałam.
-Nawet ty przeciwko mnie?-zapytał z wyrzutem-Dobrze na święta porozmawiam z ojcem. Ale  nie obiecuję że się z nim pogodzę
-To ja już będę lecieć-powiedziała mama Harrego
-Odprowadzę panią-powiedziałam kiedy pani Styles szła obok mnie i posłała znaczące spojrzenie
-Masz duży wpływ na niego dziecko-powiedziała-Jesteś idealnym materiałem na synową
-Dziękuje-powiedziałam, a pani Styles wyszła. Nie wiem czemu nie sprostowałam jej sprawy że ja i Harry nie jesteśmy razem. Może nie potrafiłam a może nie chciałam? Sama nie wiem.
-Nareszcie poszła-powiedział Harry i rzucił się na sofę 
-Ile ja bym dała aby mnie tak mama odwiedzała-westchnęłam i usiadłam na fotelu obok sofy
-UM przepraszam nie powinienem tak mówić-powiedział
-Proszę cię, nie masz za co przepraszać. Moi rodzice żyją więc nie ma za co przepraszać.-powiedziałam
Pokiwał twierdząco głową. Widać że moje wcześniejsze słowa wywołały u niego przemyślenia.
- A tak wogólę to masz moją torebkę?-zapytałam
-Tak leży na komodzie w przedpokoju-powiedział
-Odwiózł byś mnie do domu?-zapytałam
-Oczywiście-powiedział i wstał z sofy 
Ja założyłam szpilki a on ubrał bluzę i kolejną dał mi.Na pewno wyglądałam cudownie. Dresy, T-shirt, za duża bluza i szpilki. Cudownie. 
-Dam ci swoje buty-powiedział i wyciągną białe wysokie conversy
-Dziękuję-powiedziałam i wzięłam buty. To nic że one miały rozmiar 43 a ja mam 39. Były idealne. Bo Harrego.
Zamkną dom i  wyszliśmy z mieszkania. Zjechaliśmy windą na parking. Harry otworzył mi drzwi i wsiadłam do środka.Przez cały ten czas nie zamieniliśmy ze sobą ani zdania. Nie wiem czemu ale ta cisza mi nie przeszkadzała. Wręcz przeciwnie, pozwalała odpocząć, wszystko przemyśleć.
-Umm dziękuję za wszystko Harry, naprawdę. Nie wiem co by było gdyby nie ty-powiedziałam i już miałam wychodzić.
Kiedy on ledwo słyszalnie szepną
-Rose?-przez co się odwróciłam
-Nie znienawidzisz mnie jeszcze bardziej za to co?-powiedział i wpił się w moje usta. Już drugi raz tego dnia.
-Już ci mówiłam że cię nie nienawidzę-powiedziałam i wyszłam z jego auta.
******************************************************
Witajcie! Bardzo mi miło że spełniłyście moją prośbę i było aż tyle komentarzy :)Dziękuję bardzo!!
Jak wam się podoba rozdział? Szczerze powiedziawszy jestem z niego nawet troszkę zadowolona.
Mam takie pytanko
Kto ma Polsat Sport i chciałby mnie przygarnąć na dwa tygodnie na Wimbledon? Bo nie mam Polsatu Sport (chociaż tata mi obiecywał że załatwi) :((( i nie będę oglądać:(((( 
  Ale no nic.  Cuś trzeba będzie wymyślić.
A i jak tam w szkolę kochani! Mam nadzieję że macie lepsze średnie niż ja. Chociaż jestem nawet z siebie zadowolona, ale wiem że mogłam lepiej. Ale nic
Dobrze bo się rozpisałam 
Kolejny jak będzie 5 komentarzy we Wtorek
:******************************
Kocham was bardzo Szczypiorek:*******************



 



6 komentarzy:

  1. Rozdzial jak kazdy - Wspanialy *-*
    Nigdy nie przestawaj pisac :)
    I nie moge sie doczekac nastepnego :D. Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Bardzo mi się podoba. Kat

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega <3
    Zakochana jaaaa

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę spóźniony..
    Rozdział swietny jak zawsze, kolejne pocałunki....
    Kocham<3

    OdpowiedzUsuń